piątek, 18 marca 2016

Dzikie wrzosowisko.

Najpiękniejsze wrzosowiska ponoć  są w Irlandii...tam gdzie wierzą,że spanie na poduszce wypełnionej tym kwieciem przynosi dobre sny:)
Skąd na początku wiosny przyszły mi na myśl wrzosy?
Jak patrzę na ten mój ostatni, bardzo prosty wytwór...widzę wrzosowisko.Włóczka z odzysku,której 
składu nie znam a i pochodzenia nie pamiętam,druty nr 8 i co jakiś czas wrobiona turkusowa cieniutka bawełna( nadająca się na druty 2,5)

Moje "Dzikie wrzosowisko"powstało z potrzeby dziergania czegoś w chwilach, kiedy czułam się byle jak i myśleć za bardzo nie mogłam.No i z tej bezmyślności zrobiłam ciut za długi reglan.Tak to jest jak się człowiekowi nie chce przymierzyć...a mogłam,bo sweter  wszak robiony od góry był:)

Do Irlandii raczej nie pojadę...no może kiedyś.Na razie, przez ten mój udzierg już mam plany na wrześniowy urlop.Odwiedzę Kłomińskie wrzosowiska

Muzycznie Was pożegnam...właściwie to nie ja tylko Glen Hansard,irlandzki (a jakże)  rudzielec,który zdobył
Oscara za piosenkę"Falling Slowly"napisaną
 do filmu "Once" z 2006.Film widziałam dawno temu(polecam ...tak jak jak cały album ze ścieżką dzwiękową do filmu).



5 komentarzy:

  1. Fantastyczny sweterek :-) Przepiękne kolory :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo oryginalny wyszedł Ci ten sweterek:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podoba mi się ten sweterek, trafia w mój gust idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny sweterek , cudnie kolorowy. Taki prosty fason do melanżowej włóczki jest super. Niedaleko nas też mamy piękne wrzosowiska - okolice miasteczka Borne Sulinowo , gdzie za czasów komuny stacjonowało wojsko rosyjskie. Z chęcią obejrzę ten film . Pozdrawiam Katrinko serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu...obie mówimy o tym samym miejscu:)

      Usuń