niedziela, 26 maja 2013

Recyklingowy szarak:)

Powstał wreszcie żakiet ,trochę to trwało...nie do końca jestem zadowolona.Znowu nauczyłam się ważnej rzeczy,nie ufać bezgranicznie opisom.Przody żakietu są za wąskie,zapięcie na guziki  nie sprawdziło się...wynalazłam w swoich zapasach takie fajne zapinki i jest ok.


  • szydełko nr 10
  • druty nr 6,5
  • dwa sprute swetry:)
  • metalowe zapięcia,sztuk 5
  • wzór z Sandry Extra nr 4/2010 model 37
Do obrobienia zamiast oczek rakowych użyłam tego wzoru .Zapisałam go dawno temu i nie mogę podać źródła.Zamiast pęczka robiłam słupki.

Teraz zmagam się z sukienką...
Na koniec pochwalę się , idzie do mnie paczuszka.Prezent od syna  na dzisiejsze święto:)))
Już nie mogę się doczekać...ale o zawartości następnym razem:)

wtorek, 14 maja 2013

Wyszywanie jest fajne!

Chyba pokocham to zajęcie:)
Dawno temu kupiłam na allegro zestaw do wyszycia bieżnika(nici do wyszywania,materiał,igła)
Bieżnik był z drugiej ręki i ktoś już wyszył jeden motyw.Nie bardzo lubię serduszka, ale tutaj mi się spodobały i wyszyłam całą resztę:)Dorobiłam delikatną koronkę i...oto jest.
Dumnie zdobi moją komodę...niby to nic takiego a jak cieszy:)))





  • Nie mam pojęcia co to za nici,wyszywało mi się nimi świetnie.
  • Koronkę robiłam szydełkiem nr.2 
  • Haft wyprałam,wykrochmaliłam,upięłam" milionem" szpilek pikotki.Następnie wysuszyłam i dokładnie wyprasowałam po lewej stronie.
  • Szerokość z koronką 24 cm.,długość 92 cm.
Będą następne wyszywanki,wiem to już teraz:)Na razie mam rozgrzebane dwie robótki i naprawdę nie wiem kiedy je skończę.Wiosna wybuchła jak wulkan a wraz z nią wszędobylskie zielsko w ogrodzie.No i do pracy trzeba chodzić...ech.Tyle chciałoby się zrobić...




środa, 8 maja 2013

Moda na cytrynowo.

Kupując tą włóczkę nawet nie wiedziałam że jestem modna:)
W tym sezonie kolor żółty i wszystkie jego odcienie będą królowały w naszych sklepach.Zima była tak dokuczliwa ,że spragnieni słońca i ciepła sięgamy po ciuchy w ciepłym odcieniu cytrusów.
Ten kolor najlepiej wygląda w połączeniu z czarnym.Możemy zobaczyć to na pokazie Sonii Rykiel.
A to już moja owocowa wersja.Nie blokowana,niestety.Poprawię się:)



  • Materiał z polowań ,czyli niezbyt wdzięczna wiskoza,Poszło około 25 dkg.
  • Druty nr 10,specjalnie taki rozmiar żeby uzyskać duże oczka i dziury.
  • Przód i tył wygląda tak samo.
Do narzutki zrobiłam jeszcze" fifraczkową" bransoletkę.Nie potrafię robić biżuterii,posiłkowałam się instrukcją  z tego filmiku.Do zrobienia swojej użyłam dwóch szyfonowych szaliczków i trzech zamszowych tasiemek.No i oczywiście żółte drewniane korale.Końce zostawiłam luźno wiszące.
Podoba mi się:)
Miałam ostatnio problemy,zablokowali mi bloga i nic nie mogłam zrobić.A tyle rzeczy miałam się nauczyć,po pracowitej majówce miałam trzy dni wolnego(dzisiaj ostatni ).
Aaa zapomniałabym,zachwycona cudnym obrazem Bean uczę się wyszywać:)
Niedługo będzie finał...bo to malusieńka praca.
Dzięki instrukcji  z bloga Truscaveczki dodałam w końcu pasek postępu prac:)))
Tasiemiec mi wyszedł...

Będzie mi miło gościć wszystkich którzy tu zabłądzą:)))