wtorek, 23 kwietnia 2013

Pastelowy sweterek.

Parę dni temu przybył do mnie ...manekin.Po rozpakowaniu i złożeniu  od razu wpadłam w panikę.
To jest 40?Znaczy mój rozmiar?Takie małe i zgrabne?Centymetr w łapkę i mierzę...no zgadza się niby.
Wielce z siebie zadowolona zabrałam się za sweterek z Sabriny2/2012(model 18).Uwinęłam  się szybko.Wzorek prosty i przyjemna włoczka w pastelowych kolorach.
Przymiarka na manekinie,efekt dość zadowalający.Mierzę ja...hmm.Jak by tu wam rzec...manekin ma może moje wymiary,ale nie musi jeść,zatem tłuszczyk zimowy nie zalega mu tu i ówdzie.A zima dłuuuga była:)
Podsumowując,zdjęcia na ludziu nie będzie.

A to już wspomniany sweterek na zgrabnym manekinie.

  • bawełna 100%(fiolet i zieleń)50g=130m
  • bawełna z wiskozą(róż)
  • druty 3,5
  • rozm.38/40
  • poszło ok.600.
Będę musiała zrobić od nowa plisę przy dekolcie,tylko wezmę do tego druty nr 3.
Lecę dziergać,porcję wysiłku fizycznego mam dzisiaj za sobą.Kopałam ogródek,to tak w ramach spalania tego tłuszczu:)
Muszę jeszcze podziękować Adze za pomoc.Wielkie buziaki.

1 komentarz:

  1. sweterek milusi, w epoce chińszczyzny takie egzemplarze to dzieła sztuki, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń